1

Zostaliśmy zaproszeni na bardzo ważną imprezę, tak dla drużyny która nas zaprosiła jak i dla naszego klubu. Wczoraj odbyły się obchody 35-lecia 32 ŚDH "Białe Mewy", gdzie wybraliśmy się skromną reprezentacją Michał SQ7PGP, Tomek SP7Q, Szymon SQ7OFL, Jarek SP7WTC, Mirek SP7QPZ. To niesamowite zobaczyć jak drużyna rośnie w siłę i niesie ze sobą pozytywne i pełne energii przesłanie. Nie znaleźliśmy się tam z przypadku, chcemy przypomnieć iż od dłuższego czasu ściśle współpracujemy z tą wspaniałą młodzieżą, a do wrześniowego egzaminu na świadectwo operatora w służbie radiokomunikacyjnej amatorskiej przygotowuje się aż 11 osób.

 

1

System antenowy to serce każdego radioshacku. Dlatego też klubowicze pośpieszyli z pomocą do znanego chyba każdemu hamsowi Krzyśka SP7GIQ. W związku z nadchodzącymi zawodami WPX została przeprowadzona modernizacja anteny pionowej z formowaną charakterystyką kierunkową na pasma 160/80m. To trudne zadanie było dla klubowiczów świetną przygodą i ciekawym krótkofalarskim doświadczeniem.

 

 

 

 

 

 

« 2 z 2 »

Stan pogody oraz prognozy wskazują na ciągły wzrost temperatur, co w obecnej sytuacji po kilkudniowych bardzo obfitych opadach deszczu i śniegu w różnych częściach kraju może przynieść niekontrolowany wzrost poziomów wód w rzekach oraz innych zbiornikach wodnych, czego efektem mogą być lokalne podtopienia, a w szczególnych przypadkach powodzie.
Znacie to skądś ?? To jedynie opis na użytek ćwiczeń, lecz już nie raz mieliśmy okazję zmagać się z taką sytuacją dzięki bezpośredniego sąsiedztwa Sieradza z rzeką Wartą.
Sieradzki Klub Krótkofalowców SP7KZK, oraz drużyna harcerska 32 śDH "Białe Mewy" pod przewodnictwem Dh. Macieja Gawędy uczestniczyli w ćwiczeniach łączności kryzysowej EmComm "Roztopy 2018" 
Kiedy nastąpi kataklizm i zawiodą wszystkie klasyczne formy łączności jak telefonia komórkowa do działania wkraczają radioamatorzy. Ich urządzenia są niezależne od sieci komórkowej dlatego też działają pomimo tego. 
Dzięki pomocy harcerzy udało się rozbić obozowisko w którym zorganizowany został węzeł łączności. Harcerze przystąpili do patrolowania wałów powodziowych oraz odczytu wodowskazów.
Za sprawą łączności radiowej raporty o ich stanie zostały szybko i sprawnie przekazane do odpowiednich służb. Pomimo iż te ćwiczenia mają formę zabawy, podnoszą one kwalifikacje oraz sprawność działania takich społecznych inicjatyw, podnosi się bezpieczeństwo lokalnego społeczeństwa, a dzięki harcerzom i krótkofalowcom możemy spać spokojniej i mieć pewność że informacja o zagrożeniu dotrze na czas.
« 1 z 2 »

Pierwszy w tym roku klubowy "polny dzień". Miłego oglądania.

 

A tak było na naszej Wigilii.  Foto Michał SQ7EHG. Miłego oglądania.

 

Witajcie !!

Chcielibyśmy Was serdecznie zaprosić na spotkanie wigilijne, które odbędzie się w naszym klubie 16 grudnia o godzinie 17-stej. To czas kiedy chcemy dzielić się z wami nie tylko wspólnym hobby, ale także magią świąt.
Zapraszamy !!
Wskazówki dojazdu :

Klub znajduje się na 8-mym piętrze Starostwa Powiatowego w Sieradzu.​

Dzisiaj odwiedzili nas harcerze z 32. śDH "Białe Mewy". To początek jednego z wielu tematycznych spotkań. Sieradz posiada dużą tradycję łącznościową, na terenie naszego miasta znajduje się 15 Sieradzka Brygada Wsparcia Dowodzenia specjalizująca się w tym kierunku. Sieradzcy harcerze także postanowili pójść tą drogą. Wytłumaczyliśmy im zasady prowadzenia korespondencji, obsługi radiotelefonów PMR, jak i udało się przeprowadzić parę łączności na falach krótkich. Jesteśmy pod wrażeniem wiedzy i zaangażowania sieradzkich harcerzy.

 

Kolejny "Polny dzień" za nami. Jak zwykle szalony, wyczerpujący i dający kupę satysfakcji. Zaczęło się od deszczowej pogody. Rozwieszanie anten to zazwyczaj kupa śmiechu, kiedy koledzy nie mogą dorzucić lub celnie umieścić linki na pobliskim drzewie. Ze względu na start w kategorii non-assisted, wybraliśmy antenę typu delta o wymiarach wg. SP7LA. Szybkie pomiary przez Michała SQ7PGP pokazały że wykonana przez niego antena działa perfekcyjnie. Jarek SP7WTC przyjechał na miejsce przyczepą kempingową, w której było wystarczająco miejsca by pomieścić zarówno stację, jak i przespać się. Mieliśmy nawet zaplecze socjalne w postaci kuchni. Po rozłożeniu wszystkich radiowych sprzętów ruszyliśmy do boju. Nie obyło się bez niespodzianek. Agregat mamy chyba wpisany w rozkład jazdy zawodów, tym razem okazało się że pomimo iż odebraliśmy go wprost z serwisu, świeca była tak brudna że agregat po prostu zgasł i nie chciał dalej pracować. Szybkie czyszczenie przywróciło go do życia, jednak nad ranem zastała nas kolejna niespodzianka.

Rolnik przeganiający krowy wzdłuż rzeki wybrał sobie trasę wprost przez nasze obozowisko. Niestety krowa, która zawinęła się w przewód antenowy mało nie wyciągnęła radia z kempingu, a nasza antena po prostu została zerwana. Nie na żarty się wystraszyłem kiedy Jarek oznajmił że padł wyświetlacz, na szczęście okazało się że nie w radiu i nie wyświetlacz, tylko wypięty przewód spowodował przejście laptopa w tryb uśpienia.

Przez same zawody mieliśmy piękną pogodę, udało się zjeść kiełbaskę z ogniska i podyskutować do późnych godzin wieczornych.  Koniec zawodów przywitał nas ponownie deszczem, pomimo tego wszystko udało nam się sprawnie zwinąć. Skończyliśmy z satysfakcjonującym wynikiem i nowymi doświadczeniami i to jest najważniejsze. Do usłyszenia za rok.